Artykuły

Co warto wiedzieć o witaminie D.

Co warto wiedzieć o witaminie D.

Witamina D, jedna z czterech witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, składnik na niedobór, którego cierpi ponad 90% polskiego społeczeństwa. Przez wiele lat trochę zaniedbywana, z jakiego więc powodu w ostatnich latach, wzrosło zainteresowanie tym związkiem? Dlaczego, mimo że witamina ta jest syntetyzowana głównie w naszej skórze pod wpływem promieni słonecznych, odnotowuje się aż taki wysoki odsetek niedoborów?. Co więc powinniśmy o niej wiedzieć, by zachować równowagę i uchronić się od potencjalnych niedoborów?

Witamina D nazywana również witaminowym hormonem nie jest pojedynczą substancją. W jej skład wchodzi postać D2 czyli ergokalcyferol, występujący głównie w produktach pochodzenia roślinnego oraz forma D3 – cholekalcyferol, którego z kolei znajdziemy w produktach zwierzęcych, zwłaszcza w tłustych rybach, olejach rybich (tran), jajach oraz podrobach. Ze względu na to, że jest to witamina rozpuszczalna w tłuszczach, należy pamiętać, iż do prawidłowego jej wchłonięcia potrzebny jest tłuszcz w pożywieniu. Oprócz wyżej wymienionych źródeł, ponad 90% zapotrzebowania na witaminę D3 w okresie letnim, pokrywa synteza zachodząca w naszej skórze. Otóż z trzech długości promieni słońca (UVA,UVB,UVC) tylko promieniowanie ultrafioletowe B (UVB) jest w stanie wytworzyć witaminę D. Zaleca się aby, codziennie w godzinach od ok. 10:00 – 15:00 (stosunek UVB do UVA jest największy) przez kwadrans, naświetlić 18% powierzchni ciała, co mniej więcej odpowiada odkrytym okolicom przedramion i częściowo nóg. Polska leży w strefie klimatycznej, w której synteza powyższej witaminy zachodzi w okresie od kwietnia do września. Co w takim razie w zimie? Mimo, że witamina D gromadzona jest w naszej tkance tłuszczowej, to nie jesteśmy w stanie zmagazynować jej tyle, aby starczyło na pokrycie zapotrzebowania na cały okres zimy. Niestety dieta również nie dostarczy nam potrzebnej jej ilości, dlatego zaleca się aby od września do kwietnia suplementować witaminę D lub naświetlać się przy pomocy lamp UVB. To ile cholekalcyferolu powstanie w naszej skórze zależy od wielu czynników. Po pierwsze, od cech osobniczych takich jak: karnacja skóry – im ciemniejsza tym mniejsza synteza skórna, masy ciała oraz ilości tkanki tłuszczowej – dlatego osoby otyłe powinny mieć zwiększone dawki. Dlaczego tak się dzieje? Jako jedną z głównych przyczyn wymienia się niedostateczną ekspozycję tych osób na promienie słoneczne, co niesie za sobą zmniejszoną syntezę skórną. Uważa się, również, że podskórna tkanka tłuszczowa, która u osób z nadmiarem masy jest mocno zawyżona, magazynuje witaminę D, utrudniając tym samym jej przechodzenie do krwioobiegu, gdzie dalej podlegałaby swoim naturalnym przemianom. Ponadto, sądzi się, że leptyna, która jest wytwarzana w wyżej wspomnianej tkance, hamuje procesy przemiany tej witaminy. Druga grupa czynników wpływająca na ilość wytwarzanej witaminy D3, to cechy środowiskowe takie jak: stopień nasłonecznienia, szerokość geograficzna, pora roku, pora dnia, grubość pokrywy chmur, stopień zanieczyszczenia środowiska. Wielką przeszkodą dla skórnej syntezy są kremy z filtrem pochłaniającym promieniowanie UV, w tym istotne dla witaminy D promienie UVB. Częste ich stosowanie, zaraz po wyjściu na słońce, chroni Nas przed szkodliwym UVA, ale jak podkreśla prof. Jacek Łukaszkiewicz, kierownik Zakładu Biochemii i Chemii Klinicznej na WUM, „… w zasadzie eliminuje dostarczenie witaminy D wraz z promieniowaniem ultrafioletowym.” Co można zatem zrobić? Użyć kremu po około pół godzinnej ekspozycji na słońce, tak aby zawarty w skórze 7-dehydrocholesterol pod wpływem UVB przekształcił się w jak największą ilość witaminy D3. Stosowanie kremów z filtrem, jest jedną z głównych przyczyn niedoborów witaminy słońca w okresie letnim.

Niestety zaburzona synteza skórna nie jest jedyną przyczyną niskich poziomów witaminy D w naszym organizmie. By lepiej zrozumieć kolejne czynniki mające na nią wpływ, prześledźmy jej metabolizm. Postać D2 i D3, którą dostarczamy, to nieaktywne biologicznie formy witaminy D, nie wykazujące żadnego działania na organizm. Żeby osiągnąć aktywność, muszą zajść pewne przemiany. I tak pierwszy etap zachodzi w wątrobie, gdzie powstaje 25- hydroksywitamina D [25(OH)D] czyli kalcydiol. To właśnie stężenie tego związku, odzwierciedla poziom witaminy D w naszym organizmie. Swoją aktywną postać witamina uzyskuje dopiero w nerkach, gdzie z 25(OH)D, powstaje kalcytriol [1,25(OH)2D3]. Jeżeli na którymkolwiek z powyższych etapów dojdzie do nieprawidłowości to automatycznie zostaje zaburzony proces metabolizmu witaminy D. I tak osoby z nieswoistymi zapaleniami jelit, celiakią, przewlekłymi cholestazami, mukowiscydozą, zespołem jelita krótkiego, nadczynnością tarczycy, chorobami wątroby czy nerek są zagrożone niedoborami. Także osoby starsze są predysponowane do niedostatecznej podaży witaminy D, ponieważ z wiekiem w skórze maleje ilość 7- dehydrocholesterolu. Ponadto w nerkach zachodzą czynnościowe zmiany, które zaburzają ich pracę. Kobiety ciężarne oraz karmiące, również należą do grupy o zwiększonym ryzyku niedoboru, co jest związane z potrzebami wzrastającego płodu lub niewłaściwą suplementacją. Nadmiar saponin czyli związków pochodzenia roślinnego w diecie, które znajdują się m.in. w szpinaku, burakach, szparagach, soi wpływają niekorzystnie na gospodarkę witaminy D.

Przeczytaj również

Szukaj

Zapytania

Cześć wszystkim, Mam 40 lat, dotychczas nie chorowałam poważnie. Od kilku lat miewam uczucie szybkiego bicia serca trwające od kilku do kilkudziesięciu sekund. Była u lekarza rodzinnego w EKG bez zmian. Odbyłam konsultacje kardiologiczną 2 lata temu. Wykonano Holtera- EKG w którym nie stwierdzono u mnie zaburzeń rytmu (wynik prawidłowy) Obecnie opisywane epizody zdarzają się coraz częściej i nie wiem co robić, proszę o poradę lub opinie!
Odpowiedzi (0)
Witam serdecznie, moja mama 75 letnia kobieta ostatnimi czasy miała wypadek samochodowy, w którym doznała urazu stawu biodrowego. Musiała przejść operację endoprotezowania. Aktualnie jest w domu jednakże nie potrafi się poruszać o własnych siłach. Na rehabilitację z NFZ niema co marzyć, dlatego szukam kogoś z Warszawy, kto za racjonalne wynagrodzenie podejmie się skutecznej rehabilitacji.
Odpowiedzi (1)
Witam, mam 35 lat mieszkam w okolicach mocno zalesionych. W związku z nagłaśnianiem problemu boreliozy, oznaczyłam przeciwciała w kierunku borreli w dwóch klasach (IgG i IgM). Okazało się, że wynik IgG jest dodatni IgM ujemny. Poza występującymi od czasu do czasu dolegliwościami bólowymi stawów (głównie kolan)co dotychczas wiązałam z wysiłkiem fizycznym. Nie odczuwam innych dolegliwości. Czy taki wynik wymaga pogłębienia diagnostyki? Test (western blood) lub ewentualnego leczenia antybiotykiem?? Dziękuję za odpowiedzi.
Odpowiedzi (0)